Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 10 września 2026 11:23
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Trzy pytania do Mirosława Maziara - kandydata na burmistrza Mieszkowic

Z uwagi na wybory samorządowe chcemy pobudzić lokalną debatę publiczną oraz zachęcić do pójścia do urn wyborczych 21 października 2018 r. Dlatego pragniemy m.in. zaprezentować wyborcom osoby ubiegające się o sprawowanie mandatu burmistrzów. Pytania skierowaliśmy m.in. do kandydatów na burmistrza gminy Mieszkowice. Jako pierwszy odpowiedział Mirosław Maziar.
Trzy pytania do Mirosława Maziara - kandydata na burmistrza Mieszkowic

Pytania z naszej serii „Trzy pytania do…”

-Co Pana skłoniło aby startować w wyborach na stanowisko burmistrza gminy Mieszkowice?

Mirosław Maziar: -Chcę zostać burmistrzem ponieważ mam już dość niespełnianych obietnic. Mam dość widoków takich jak zdewastowany plac zabaw, zniszczony przystanek autobusowy, czy przepełnione kosze na śmieci w centrum miasta. Mam dość wiejskich dróg którymi nie można przejechać. Nie można wszystkiego tłumaczyć brakiem pieniędzy. Zaspokojenie niektórych potrzeb mieszkańców nie wymaga kosztownych inwestycji. Czasami wystarczy dobra wola, a tej często u naszego burmistrza brakowało.

Jaki jest Pana zdaniem priorytet do załatwienia dla burmistrza w nowej kadencji?

Mirosław Maziar: -Nasza gmina wymaga inwestycji w zakresie infrastruktury (nowe ulice, chodniki i ścieżki rowerowe; rozbudowa sieci gazowej i kanalizacyjnej). Nie jesteśmy w stanie sfinansować wszystkiego ze środków własnych. Musimy zacząć zdobywać pieniądze z programów unijnych i rządowych. Obecna perspektywa budżetowa Unii Europejskiej kończy się w 2020 roku. Mamy jeszcze dwa lata i musimy ten czas maksymalnie wykorzystać. Jest to absolutny priorytet.

Jaka cecha charakteru może Panu pomóc w sprawowaniu tak ważnej funkcji, o którą się Pan ubiega?

Mirosław Maziar: -Jestem pracowity i odpowiedzialny. To bardzo ważne. Potrafię rozmawiać z ludźmi i szybko zdobywam ich przychylność. Ta cecha ułatwi mi dobrą współpracę z szeregiem instytucji, którymi przecież kierują ludzie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mech Treść komentarza: Widzę ten problem od drugiej strony – jako właściciel małego serwisu. Młodym ludziom nie chce się brudzić rąk, wolą siedzieć przed monitorami. Ci, co przychodzą po szkole, często nie wiedzą nawet, w którą stronę odkręca się śrubę, a od razu na rozmowie krzyczą 8 tysięcy na rękę. Żeby dać człowiekowi 10 tysięcy brutto, on musi na siebie zarobić przynajmniej dwa razy tyle, a do tego trzeba lat praktyki. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 10:58 Źródło komentarza: Zarobki mechaników sięgają 17 tys. zł. Dlaczego w warsztatach brakuje rąk do pracy Autor komentarza: doświadczony Treść komentarza: bywa różnie Data dodania komentarza: 10.09.2026, 10:58 Źródło komentarza: Zarobki mechaników sięgają 17 tys. zł. Dlaczego w warsztatach brakuje rąk do pracy Autor komentarza: ewidentnie Treść komentarza: Wina Sawaryna. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 10:56 Źródło komentarza: Afera wokół ul. Łużyckiej. Radna ujawnia nieznane, fakty a czytelnik nawołuje do referendum Autor komentarza: podejrzewam Treść komentarza: Warto też zwrócić uwagę na te 17 tysięcy dzieciaków, które wypadły z systemu w pierwszym semestrze. Większość pewnie po prostu zmieniła kraj albo wróciła do siebie, ale brakuje jakiejkolwiek ewidencji. Nauczyciele w szkołach często nawet nie wiedzą, czy uczeń wróci po feriach, czy trzeba go wykreślić z listy. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 10:56 Źródło komentarza: Zagraniczni uczniowie to już 68 proc. polskich szkół. Problem z brakiem promocji i lekcjami polskiego
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama