Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 31 lipca 2026 15:00
Reklama
Reklama
Reklama

Jesienne sadzenie drzew, czyli zdążyć przed mrozem

Tegoroczna jesień sprawiła nam miłą niespodziankę, przedłużając o kilka tygodni zakończenie sezonu ogrodowego. Warto wykorzystać sprzyjającą aurę i zasadzić drzewa owocowe w naszych przydomowych sadach. Podpowiadamy jak przeprowadzić sadzenie jeszcze przed nadejściem mrozów!
Jesienne sadzenie drzew, czyli zdążyć przed mrozem

Listopad to najbardziej optymalny czas do wykonywania nasadzeń. Gleba jest wtedy odpowiednio wilgotna, a temperatura panująca na zewnątrz pozwala jeszcze na wstępne zakorzenienie się roślin. Sprawia to, że rośliny nie będą narażone na suszę, która jest niezwykle niebezpieczna dla słabo ukorzenionych roślin.

Jakie sadzonki wybrać?

W sklepach i szkółkach najczęściej możemy spotkać rośliny z odkrytym systemem korzeniowym. Jeśli zdecydujemy się na ten rodzaj drzew, należy je koniecznie zasadzić jeszcze podczas dodatnich temperatur. Odkryte korzenie są zdecydowanie bardziej narażone na działanie warunków atmosferycznych. Wybierając sadzonkę, warto zwrócić uwagę, czy korzenie nie są za bardzo skrócone, zniszczone i wyłamane. Również pędy nie mogą mieć widocznych uszkodzeń. Możemy też spotkać drzewka tzw. balotowane, czyli wykopywane tuż przed sprzedażą. Dzięki bryle korzeniowej owiniętej tkaniną, są znacznie bardziej wytrzymałe na mróz. Kupując sadzonki, najlepiej wybierać te, które przechowywane były na zewnątrz, a nie wewnątrz sklepu - w cieple i przy sztucznym świetle. Dzięki temu są zahartowane i przyzwyczajone do panujących obecnie warunków. Jeśli chcemy, by w przyszłości korona była symetryczna, z jednego, silnego pnia powinny wyrastać przynajmniej 4 pędy boczne.

Jak sadzić?

Tuż przed zasadzenie warto jeszcze raz przejrzeć system korzeniowy i usunąć te najsłabsze i zbyt długie korzenie. Drzewka owocowe sadzimy w dołkach o średnicy przynajmniej 50 cm i głębokości około 30-40 cm. Pozwoli to na swobodne rozłożenie ich korzeni. Pamiętajmy, że gatunki owocowe powinniśmy sadzić nieco głębiej niż rosły w szkółce, ale tak, by miejsce okulizacji (szczepienia) było ponad powierzchnią gleby. Jeśli planujemy większą ilość nasadzeń, warto zastanowić się nad wiertnicą, która zdecydowanie ułatwi nam pracę. Na rynku mamy wiertnice zarówno z silnikami elektrycznymi, jak i spalinowymi. Posiadają świder o długości nawet 80 cm, który obracając się da nam możliwość wykopania dołka w kilka sekund. - Zwróćmy uwagę na urządzenia, które pozwalają na prostą wymianę świdra na taki o większej lub mniejszej średnicy. Zdecydowanie zwiększa to jego funkcjonalność i oprócz drzewek, daje nam możliwość tworzenia otworów np. pod ogrodzenia – mówi Grzegorz Kowalczyk, ekspert firmy Krysiak. Ważną rolę spełnia też waga samego urządzenia. W tym przypadku często im więcej, tym lepiej. - Wybierajmy wiertnice, których waga przekracza 10 kg. Przy takiej masie, dociskając świder, praca będzie lżejsza, a operowanie sprzętem o wiele łatwiejsze. – dodaje ekspert firmy Krysiak. Na dnie wykopanego dołka usypujemy kopczyk, by można było postawić na nim drzewko, a korzenie mogły swobodnie się na nim rozłożyć. Zasypując sadzonkę, co jakiś czas należy nią potrząsnąć - dzięki temu korzenie dobrze otoczy ziemia. W przypadku roślin owocowych, stosujemy też paliki, które umieszczamy około 10 cm od drzewka i przyczepiamy do nich za pomocą sznurka pień, zapewniając mu solidne wsparcie.

Jak chronić?

Rośliny zasadzone w listopadzie, należy dobrze zabezpieczyć przed nadchodzącymi mrozami. Zasypując drzewko, kilkukrotnie ubijamy ziemię, a następnie obficie je podlewamy. U nasady korzeni powinniśmy stworzyć z ziemi kopczyk o wysokości około 20 cm. Taki zabieg pozwoli na utrzymanie temperatury w najbardziej narażonym miejscu, a wiec w miejscu szczepienia. Jeśli pogoda nas zaskoczy i ujemne temperatury zaczną się stale utrzymywać, usypany kopczyk możemy obłożyć słomą, a pień owinąć agrowłókniną lub jutą. Wykonanie takich prac da nam pewność, że rośliny bez trudu przetrwają zimę, a na wiosnę zaczną się szybko rozwijać.

Łukasz Nocuń



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: A. Żmijewski Treść komentarza: Zasadniczo wybuchła pyr pyr rakieta i nic w tym dziwnego skoro po sąsiedzku jest od ponad czterech lat wojna pyr pyr. Było przywyknąć. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 14:37 Źródło komentarza: Niezidentyfikowany obiekt wybuchł na Lubelszczyźnie. Premier powołał zespół koordynacyjny Autor komentarza: zainteresowana szkołą Treść komentarza: Dyrektor może sobie wyznaczyć zastępcę, ale musi się na to zgodzić wójt. Nic nie wiem, że pani Rowińska została wicedyrektorem w wakacje,. Zaskakuje mnie też aby miała zatrudnić z powrotem panią Przybysz. Czy to znaczy, że p. Przybysz obejmie stanowisko dyrektora? Niech piszą ludzie, którzy coś wiedzą, bo plotki mnie nie interesują. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 14:37 Źródło komentarza: Szkoła wciąż bez nowego dyrektora. Konkurs nie został rozstrzygnięty Autor komentarza: cóż Treść komentarza: Cóż śmierć przychodni w najmniej odpowiednim momencie i dopadła także 40- czy 50-latków. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 14:30 Źródło komentarza: Tęsknić to odnajdywać bliską nam osobę w drobnych gestach, zapachach i starych przedmiotach Autor komentarza: Mejo Treść komentarza: Rozumiem zamysł ekologiczny i to, że woda jest droga, ale systemy czujników powinny być lepiej skalibrowane. Jeśli urządzenie włącza się tylko na sekundę, gdy ktoś przechodzi, woda nie zdąży nawet schłodzić rozgrzanego chodnika wokół. W efekcie lokalny mikroklimat w ogóle się nie zmienia, a obniżenie temperatury o te deklarowane 6-10 stopni staje się czystą fikcją. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 14:28 Źródło komentarza: Gryfińskie kurtyny wodne ratują przed upałem czy zbyt oszczędzają wodę? Wyjaśniamy, jak działają
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama