Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 lipca 2026 18:05
Reklama
Reklama
Reklama

Dlaczego piesi giną na przejściach dla pieszych? Policja wskazuje kierowców

Po zmianie przepisów drogowych piesi mają pierwszeństwo na przejściach. A mimo to w tym roku odnotowano wzrost liczby wypadków i zabitych na przejściach dla pieszych.  
Dlaczego piesi giną na przejściach dla pieszych? Policja wskazuje kierowców

Autor: iStock

W pierwszej połowie 2022 r. doszło do 9995 wypadków drogowych, o 3 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Spadła jednak liczbę ofiar śmiertelnych. W pierwszej połowie roku życie straciło 879 osób, o 10 proc. mniej niż przed rokiem.  

Nikt nie ma wątpliwości, że to efekt działania nowego taryfikatora. Drakońskie mandaty sprawiły, że kierowcy zwolnili. W pierwszej połowie ubiegłego roku za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym policjanci zatrzymali 32 tys. praw jazdy. W pierwszej połowie tego roku o połowę mniej - czyli 16 tys. praw jazdy.

Jeśli dzięki wprowadzenie nowego taryfikatora o 10 proc. spadła liczba zabitych na drogach, to dlaczego tego samego nie obserwujemy w przypadku przejść dla pieszych?

Piesi przestali wchodzić wprost po koła samochodów

Według danych Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, które przedstawiła Interia, od 1 stycznia do 27 września tego roku na przejściach dla pieszych zanotowano:

- 1598 wypadków,

-96 ofiar śmiertelnych wśród pieszych,

- 943 rannych pieszych,

W tym samym okresie 2021 r. te same dane wyglądały następująco:

- 1320 wypadków na przejściach dla pieszych,

- 83 ofiary śmiertelne wśród pieszych,

- 1280 rannych pieszych. 

Pierwszeństwo pieszego wchodzącego na przejście obowiązuje – przypomnijmy – od 1 czerwca 2021. Dlaczego zatem liczba zabitych na przejściach wzrosła? Według policji główną przyczyną tego stanu rzeczy jest nieprawidłowe zachowanie kierowców, przede wszystkim samochodów osobowych.

Z policyjnych danych prezentowanych przez Interię wynika, że od 1 stycznia do końca lipca tego roku pod kołami samochodu z własnej winy nie zginął na przejściu żaden pieszy. Dla porównania, w całym 2021 roku z winy pieszego zginęły na przejściu 4 osoby, a w 2020 roku, gdy pieszy wchodzący na przejście nie miał pierwszeństwa – 8 osób. Najwyraźniej po wprowadzeniu nowego prawa piesi przestali wchodzić wprost pod nadjeżdżające samochody.



 

 


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Vbb 04.10.2022 20:24
Piesi, większość nie zatrzymują się na pasach a wchodzą wręcz pod koła bo mają pierwszeństwo, źle oświetlenie wszystko ma wpływ.

Zdzislaw Dyrman zasadniczo 04.10.2022 10:18
Nie będę komentował dopóki Bronek K.sie nie wypowie zasadniczo

Ja 04.10.2022 06:45
Uwazam ze doaktualnch przepisow zaduzo jest przejsc dla pieszych oraz zla lokalizacja

ZDISŁAW ZEB RA HA HA AH 03.10.2022 21:41
JAK TAKA PRZECHODZI PRZEZ PASY TO KAZDY BY CHCIAŁ JĄ PUKNĄĆ HA HA AH

Kudlata 04.10.2022 10:19
Jakoś nie widzę rwania

kapuczino 03.10.2022 17:59
Miało być mniej ofiar, a jest więcej. Może więc to przepisy są do bani, bo się nie sprawdziły.

pomyśl... 03.10.2022 23:24
Nie umiesz czytać danych - poszkodowanych dużo mniej (suma rannych i zabitych) - a może to kierowcy są do bani, a nie przepisy? Tym bardziej, skoro w zeszłym roku tylko KILKA z wypadków to było wtargnięcie pieszego - więc w tamtych przepisach - wina pieszego? No i nie zapominajmy, że porównujemy okresy z pandemii - praca zdalna, nauka zdalna, mniejszy ruch...

jula 03.10.2022 17:53
Masakra co porobili z tymi przepisami.

... 03.10.2022 23:24
masakra, co kierowcy porobili ze sobą...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: a'propos Treść komentarza: Z dziennikarskiego punktu widzenia to świetny przykład tego, jak lokalna polityka miesza się z ideologią. Lista patronów honorowych robi wrażenie – od prezesa PZŁ po wiceministra obrony narodowej. To pokazuje, że myśliwi mają ogromne wpływy na samej górze. Dla małego Gryfina taka logistyka to sukces wizerunkowy, ale koszty społeczne mogą być spore. Miasto ewidentnie pęka na pół między tradycjonalistami a młodym pokoleniem, które na "kulturę łowiecką" patrzy już tylko przez pryzmat cierpienia zwierząt. Ten podział będzie się tylko pogłębiał. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:26 Źródło komentarza: Burmistrz myśliwy, to na miejskim boisku też myśliwi. Kultura łowiecka, czy kultura śmierci? Autor komentarza: ciekawe Treść komentarza: Najciekawsze w tym wszystkim jest to, jak duży procent ogółu stanowi sama autostrada A4. Ponad 8 procent wszystkich wykroczeń w jednym miejscu! To pokazuje, że albo oznakowanie tego odcinka kuleje i kierowcy nie wiedzą, że są mierzeni, albo po prostu ignorują znaki, licząc na "koleżeński" margines błędu, który w systemach automatycznych przecież nie istnieje. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:24 Źródło komentarza: Rekordowe mandaty z odcinkowego pomiaru prędkości. Gdzie kierowcy wpadają najczęściej Autor komentarza: analityk Treść komentarza: Te dane PIE idealnie pokazują to, co widzimy na rynku nieruchomości od lat. Deweloperzy nie bez powodu budują głównie mikrokawalerki i mieszkania dwupokojowe. Jeśli ponad 1/3 rynku to single, to zapotrzebowanie na duże, wielopokojowe domy pod miastem drastycznie spadnie na rzecz dobrze skomunikowanych lokali w centrach. Do tego dochodzi kwestia opieki społecznej – za 20-30 lat te osoby jednoosobowe przejdą na emeryturę i państwo będzie musiało stworzyć zupełnie nowy system wsparcia dla seniorów, którzy nie mają bliskiej rodziny na miejscu. To gigantyczne wyzwanie budżetowe. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:22 Źródło komentarza: Polaków ubywa, ale mieszkań przybywa. Jak single i pary bez dzieci zmieniają nasz rynek Autor komentarza: Jola Treść komentarza: I co w tym dziwnego? Ludzie po prostu chcą najpierw żyć na własny rachunek, a nie pchać się w kredyty i pieluchy przed trzydziestką. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:04 Źródło komentarza: Polaków ubywa, ale mieszkań przybywa. Jak single i pary bez dzieci zmieniają nasz rynek
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama