Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 lipca 2026 18:00
Reklama
Reklama
Reklama

Zarobki sprzedawców-kasjerów w dyskontach. Gdzie najlepiej płacą?

Zastanawiasz się nad zmianą pracy? Być może odpowiednim miejscem zatrudnienia okaże się jeden z popularnych dyskontów, które stale poszukują nowych pracowników.
Zarobki sprzedawców-kasjerów w dyskontach. Gdzie najlepiej płacą?

Autor: iStock

Dyskontów w Polsce jest już tak dużo, że śmiało je można porównać do sklepów osiedlowych. Ich popularność sprawia, że wiele osób właśnie tam poszukuje pracy, a rekrutacja w większości jest permanentna. O zarobkach pracowników sieci handlowych krążą legendy. Portal Business Insider sprawdził, jak kształtują się one w rzeczywistości i gdzie można zarobić najwięcej na stanowisku kasjera-sprzedawcy.

W przypadku sklepów sieci Biedronka zarobki zależą od kilku czynników. W pierwszym roku pracy kasjer-sprzedawca może liczyć tam na pensję w wysokości 3460-4090 zł brutto; stanowisko kasjera lub pracownika sklepu waha się do 3400 zł do 3940 zł brutto ze względu na mniejszy zakres obowiązków. Po 12 miesiącach pracy można tam liczyć na podwyżkę, a firma wypłaca pracownikom ekwiwalent za pranie odzieży roboczej.

Poprzeczkę podnoszą sklepy Lidl, gdzie już na początku zatrudnienia wynagrodzenie mieści się w przedziale 3750 zł-4600 zł brutto. Po roku wzrasta o kolejne 200 zł. W tym wypadku pensja zależy m.in. od lokalizacji placówki. Podobnie jak Biedronka, Lidl również wypłaca dodatek za odzież roboczą.

Sklepy Aldi zachęcają przyszłych pracowników umową bez okresu próbnego. Zarobki kształtują się tam na poziomie od 3410 zł do 4010 zł brutto, a osoby pracujące powyżej trzech lat mogą liczyć na pensję w wysokości od 3810 zł brutto do 4410 zł brutto.

Kaufland pomimo tegorocznych podwyżek płac nie wypada w tym zestawieniu najlepiej. Pracownicy z najdłuższym stażem osiągają tam maksymalny dochód w wysokości 4500 zł brutto, pod warunkiem utrzymania stuprocentowej obecności w danym miesiącu. Nie jest znana najniższa kwota, którą sieć proponuje zatrudnionym.

Kasjer w Auchan nie zarobi najwięcej, jednak może liczyć na obszerniejszy pakiet socjalny. Na konta początkujących pracowników wpływa tam pomiędzy 3210 zł a 3860 zł brutto, zależnie od lokalizacji marketu. Mogą jednak skorzystać również z pakietu opieki medycznej, rabatów pracowniczych oraz częściowego dofinansowania obiadów.

Ostatnią siecią uwzględnioną w zestawieniu portalu jest Netto, gdzie kwota od 3200 zł do 3900 zł brutto jest stawką na start, a podwyżki przyznawane są po roku, 3 oraz 5 przepracowanych latach. Żeby jednak otrzymać wynagrodzenie w takiej wysokości, konieczne jest jednak utrzymanie stuprocentowej obecności w pracy.




 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Lloyd 04.10.2022 23:06
Komentarz zablokowany

porównywarka procentów 04.10.2022 22:28
3% podwyzki jak inflacja wg gus jest 17,2?

praktyk 04.10.2022 22:21
Tyle teorii. W praktyce płace są niższe, zarówno w Lidlu, Auchan, Biedronce czy Lidlu.

Klasa średnia 04.10.2022 22:01
Nie kupuję w Auchan, Leroy Merlin i Dacathlon. Sklepów spożywczych jest wszędzie pełno i nie muszę jeździć do Auchan, zamiast Leroy jest Castorama, Obi czy zwykłe hurtownie, a zamiast Decathlon wybieram Martes albo sklepy internetowe. Nie chodzi mi o jakiś bojkot czy coś. Chodzi o prostą rzecz. Każda z zagranicznych sieci wysyła do swojej centrali ok. 12-15% przychodów. Z każdego naszego paragonu te paręnaście procent leci do Francji. Z tych pieniędzy Auchan Francja finansuje budowy i przejmowanie sklepów w Rosji, bo korzystając z sytuacji, że inne szanujące się sieci wyszły z Rosji i zwolniły miejsce Auchan rozbudowuje swoją sieć a rozbudowę finansuje pieniędzmi z centrali. Zwiększanie sieci sklepów będzie w konsekwencji zwiększać wpływy z podatków i opłat do budżetu Rosji, a to z kolei będzie zwiększać wydatki na zbrojenia, na produkcję czołgów i rakiet mordujących cywili na Ukrainie. Ale nie za moje pieniądze. Po prostu źle bym się czuł, nie mógłbym spojrzeć na siebie w lustro ze świadomością, że choćby częścią swoich pieniędzy pośrednio finansuję zbrodnie Putina. Zamiast tego wolę zrobić przelew do Narodowego Banku Ukrainy na uzbrojenie albo dorzucić się do zakupu Warmatea.

doroti 03.10.2022 17:57
Szału nie ma :(

do doroti 04.10.2022 22:01
Chcecie wiecej zarabiac to podniescie swoje kwalifikacje. Albo przestancie jeczec. Uszy mnie juz to tego kwilenia puchna.

Belkanto 03.10.2022 16:37
Na kasie lepiej niż nieburmistrzowscy urzędnicy bez nagród dodatkowych.

Pimpuś 03.10.2022 15:34
Lepiej kirać budexa niż pracować w takich miejscach chyba że to pierwsza praca albo jest się przed 30 tką

no no no 03.10.2022 23:25
Bardzo trafne porównanie.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: a'propos Treść komentarza: Z dziennikarskiego punktu widzenia to świetny przykład tego, jak lokalna polityka miesza się z ideologią. Lista patronów honorowych robi wrażenie – od prezesa PZŁ po wiceministra obrony narodowej. To pokazuje, że myśliwi mają ogromne wpływy na samej górze. Dla małego Gryfina taka logistyka to sukces wizerunkowy, ale koszty społeczne mogą być spore. Miasto ewidentnie pęka na pół między tradycjonalistami a młodym pokoleniem, które na "kulturę łowiecką" patrzy już tylko przez pryzmat cierpienia zwierząt. Ten podział będzie się tylko pogłębiał. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:26 Źródło komentarza: Burmistrz myśliwy, to na miejskim boisku też myśliwi. Kultura łowiecka, czy kultura śmierci? Autor komentarza: ciekawe Treść komentarza: Najciekawsze w tym wszystkim jest to, jak duży procent ogółu stanowi sama autostrada A4. Ponad 8 procent wszystkich wykroczeń w jednym miejscu! To pokazuje, że albo oznakowanie tego odcinka kuleje i kierowcy nie wiedzą, że są mierzeni, albo po prostu ignorują znaki, licząc na "koleżeński" margines błędu, który w systemach automatycznych przecież nie istnieje. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:24 Źródło komentarza: Rekordowe mandaty z odcinkowego pomiaru prędkości. Gdzie kierowcy wpadają najczęściej Autor komentarza: analityk Treść komentarza: Te dane PIE idealnie pokazują to, co widzimy na rynku nieruchomości od lat. Deweloperzy nie bez powodu budują głównie mikrokawalerki i mieszkania dwupokojowe. Jeśli ponad 1/3 rynku to single, to zapotrzebowanie na duże, wielopokojowe domy pod miastem drastycznie spadnie na rzecz dobrze skomunikowanych lokali w centrach. Do tego dochodzi kwestia opieki społecznej – za 20-30 lat te osoby jednoosobowe przejdą na emeryturę i państwo będzie musiało stworzyć zupełnie nowy system wsparcia dla seniorów, którzy nie mają bliskiej rodziny na miejscu. To gigantyczne wyzwanie budżetowe. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:22 Źródło komentarza: Polaków ubywa, ale mieszkań przybywa. Jak single i pary bez dzieci zmieniają nasz rynek Autor komentarza: Jola Treść komentarza: I co w tym dziwnego? Ludzie po prostu chcą najpierw żyć na własny rachunek, a nie pchać się w kredyty i pieluchy przed trzydziestką. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:04 Źródło komentarza: Polaków ubywa, ale mieszkań przybywa. Jak single i pary bez dzieci zmieniają nasz rynek
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama