Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 lipca 2026 18:04
Reklama
Reklama
Reklama

Afera mięsna. Firma zawieszona, właściciele zatrzymani

Działalność wielkopolskiego zakładu produkującego pasze dla zwierząt została „zawieszona do odwołania”, a jej właściciele zatrzymani. To pokłosie tzw. afery mięsnej.
Afera mięsna. Firma zawieszona, właściciele zatrzymani

Autor: iStock

Przypomnijmy. Firma Berg+Schmidt z siedzibą pod Poznaniem dostarcza oleje i tłuszcze paszowe, które trafiają do karmy dla zwierząt. Te z kolei trafiają na ubój, a ich mięso do sklepów i na nasze stoły.

Onet i wp.pl ujawniły, że firma sprowadzała ze wschodu tzw. tłuszcze techniczne i to nimi mogło być szprycowane mięso. Ten wątek bada teraz prokuratura – czeka na wyniki badań laboratoryjnych.

Tymczasem sprawa ma ciąg dalszy. Jak podaje Onet, już od 2020 roku firma ściągała transporty tłuszczów, które na granicy nie musiały przechodzić kontroli weterynaryjnej. Ale gdy ładunek docierał do polskiego zakładu „zamieniał się” w dokumentacji na produkt spożywczy. Być może do takich działań dochodziło również wcześniej.

Zatrzymano już małżeństwo, właścicieli firmy.

– Zarzuty dostała także młoda laborantka pracująca w firmie. Choć formalnie nie przyznała się do winy, to potwierdziła, że w spółce dochodziło do fałszowania wyników badań. Te mówiące o obecności pestycydów w kwasach tłuszczowych były ukrywane przed producentami żywności – informuje Onet.

Wp.pl podała, że CBŚP podczas akcji zapukało do 66 zakładów należących do kilku największych koncernów produkujących m.in. pasze dla zwierząt.

– Policjanci w każdym z miejsc zabezpieczali próbki pasz, ale także dokumentację związaną z produktami, które spożywczy giganci kupowali od szerzej nieznanej spółki z Poznania – czytamy.

To afera olejowa, a nie mięsna

Do afery odnieśli się przedstawiciele Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego, której zależy, żeby sprawy nie kojarzyć z polską branżą mięsną. Woli, aby aferę określać jako „olejową”.

– Przedstawiciele branży mięsnej, zarówno hodowcy, jak i producenci, stali się ofiarą tego procederu – podkreśla Wiesław Różański, prezes zarządu Unii. – Nie wiemy, jaką skalę miało to zjawisko. Z przekazanych nam informacji wynika, że śledztwo jest w toku i dopiero wtedy będziemy mogli ją poznać. Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że pojawiające się w mediach zarzuty dotyczące producentów mięsa, są w chwili obecnej niepotwierdzone żadnymi dokumentami ani faktami. Winna jest tu jedna firma, która w długim okresie stosowała sfałszowane dodatki do olejów technicznych. Na pewno nie mogę zgodzić się z tym, że jest to afera dotycząca tylko polskiego drobiu. Chciałbym prosić o to, aby skupić się na prawdziwych winnych tej sytuacji.

Poznańska firma jest zależna od niemieckiej.

Ta z kolei jest częścią grupy Grupy Stern-Wywiol. W wydanym przez nią oświadczeniu, cytowanym przez InnPoland, czytamy, że firma „padła ofiarą domniemanych działań przestępczych ze strony niektórych pracowników polskiej spółki zależnej Berg & Schmidt Polska Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu”.

I dalej: „Obecnie w spółce Berg & Schmidt Polska toczy się śledztwo prokuratorskie w sprawie podejrzenia o stosowanie w produkcji pasz dla zwierząt fałszywie deklarowanych tłuszczów płynnych. Śledztwo skierowane jest przeciwko dwóm menedżerom polskiej spółki, która zatrudnia łącznie dziesięciu pracowników”.

„Jeśli zarzuty organów śledczych zostaną potwierdzone, będzie to oznaczało, że poprzez przestępcze działanie doszło do złamania surowych wytycznych i wewnętrznych procesów kontroli jakości".

Działalność spółki Berg & Schmidt Polska Sp. z o.o została – jak to sformułowano w oświadczeniu – „zawieszona do odwołania”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Polak 05.10.2022 09:42
Komentarz zablokowany

Polak 05.10.2022 09:42
sanepid to lazil zamykac nielegalnie lokale podczas pandemii razem z policja... a tu takie numery w sklepach wciskaja nam takie trucizny ze taka pandemia to jak katar przy tym wszystkim co mamy w jedzeniu. niby komus zalezy na naszym zdrowiu ? to czemu wszystko jest chemiczne ???

tak na oko 04.10.2022 23:06
Grubo!

Jan 04.10.2022 22:31
I znowu winny PiS, co za ironia. Firma niemiecka która brała olej z Rosji. Gdzie tu logika ze PiS. Prędzej sanepid, i tu powinni znaleźć łapówkarza

ryba 04.10.2022 19:39
przez ileś tam lat nikt nie badał czym się karmi kurczaki - a sanepid, a inne instytucje? Państwo PIS - gorzej niż Somalia

pytam 04.10.2022 15:27
Czy leci z nami pilot?

koment 04.10.2022 15:04
Ale co zjedliśmy ot zjedliśmy. Pytanie jest jaki jest nadzór!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: a'propos Treść komentarza: Z dziennikarskiego punktu widzenia to świetny przykład tego, jak lokalna polityka miesza się z ideologią. Lista patronów honorowych robi wrażenie – od prezesa PZŁ po wiceministra obrony narodowej. To pokazuje, że myśliwi mają ogromne wpływy na samej górze. Dla małego Gryfina taka logistyka to sukces wizerunkowy, ale koszty społeczne mogą być spore. Miasto ewidentnie pęka na pół między tradycjonalistami a młodym pokoleniem, które na "kulturę łowiecką" patrzy już tylko przez pryzmat cierpienia zwierząt. Ten podział będzie się tylko pogłębiał. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:26 Źródło komentarza: Burmistrz myśliwy, to na miejskim boisku też myśliwi. Kultura łowiecka, czy kultura śmierci? Autor komentarza: ciekawe Treść komentarza: Najciekawsze w tym wszystkim jest to, jak duży procent ogółu stanowi sama autostrada A4. Ponad 8 procent wszystkich wykroczeń w jednym miejscu! To pokazuje, że albo oznakowanie tego odcinka kuleje i kierowcy nie wiedzą, że są mierzeni, albo po prostu ignorują znaki, licząc na "koleżeński" margines błędu, który w systemach automatycznych przecież nie istnieje. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:24 Źródło komentarza: Rekordowe mandaty z odcinkowego pomiaru prędkości. Gdzie kierowcy wpadają najczęściej Autor komentarza: analityk Treść komentarza: Te dane PIE idealnie pokazują to, co widzimy na rynku nieruchomości od lat. Deweloperzy nie bez powodu budują głównie mikrokawalerki i mieszkania dwupokojowe. Jeśli ponad 1/3 rynku to single, to zapotrzebowanie na duże, wielopokojowe domy pod miastem drastycznie spadnie na rzecz dobrze skomunikowanych lokali w centrach. Do tego dochodzi kwestia opieki społecznej – za 20-30 lat te osoby jednoosobowe przejdą na emeryturę i państwo będzie musiało stworzyć zupełnie nowy system wsparcia dla seniorów, którzy nie mają bliskiej rodziny na miejscu. To gigantyczne wyzwanie budżetowe. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:22 Źródło komentarza: Polaków ubywa, ale mieszkań przybywa. Jak single i pary bez dzieci zmieniają nasz rynek Autor komentarza: Jola Treść komentarza: I co w tym dziwnego? Ludzie po prostu chcą najpierw żyć na własny rachunek, a nie pchać się w kredyty i pieluchy przed trzydziestką. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:04 Źródło komentarza: Polaków ubywa, ale mieszkań przybywa. Jak single i pary bez dzieci zmieniają nasz rynek
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama