Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 lipca 2026 18:03
Reklama
Reklama
Reklama

Gałęzie z lasów są teraz w cenie. Bo to najtańszy opał na zimę

Coraz więcej osób chce samodzielnie zbierać gałęzie, czyli najtańszy opał. Tylko do końca sierpnia Lasy Państwowe sprzedały ponad pół miliona metrów sześciennych tzw. gałęziówki.
Gałęzie z lasów są teraz w cenie. Bo to najtańszy opał na zimę

Autor: lasy.gov.pl

„Leżące w lesie drewno nie może zostać zabrane bez zgody i wiedzy leśniczego. Podobnie nie można samodzielnie pozyskiwać chrustu, wycinać gałązek, zbierać mchu czy nawet porostów. Las i każdy jego element jest dobrem społecznym, ale stanowi majątek skarbu państwa, którym zarządzają w imieniu społeczeństwa leśnicy” – cytuje komunikat Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych Interia. 

Te zasady dotyczące zbierania drewna małowymiarowego, tzw. gałęziówki, czyli gałęzi, których średnica nie przekracza 7 cm, Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych wprowadziła w czerwcu. Pozwolenie wydaje leśniczy. On też wskazuje miejsce, w który można zbierać gałęzie, a potem je wycenia.

Metr sześcienny kosztuje przeciętnie 31 zł netto

Z tego pozwolenia od początku korzystało dużo więcej osób niż w poprzednich latach. Powodem jest przede wszystkim to, co dzieje się na rynku węgla, którego zwyczajnie nie ma. W tej sytuacji drewno to najlepszy sposób na ogrzewanie mieszkania zimą.

W sumie do końca sierpnia Lasy Państwowe sprzedały 545 tys. metrów sześciennych gałęzi opałowych, o 46 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

Bo… – To obecnie najtańszy surowiec opałowy w Polsce. Jeden metr sześc. kosztuje przeciętnie 31 zł netto – podkreśla w rozmowie z Interią Michał Gzowski, rzecznik DGLP.

W porównaniu do 2021 roku cena drewna opałowego wzrosła o ponad 100 proc. Na przykład na Mazowszu – jak podaje Interia – pod koniec lata można było kupić metr sześcienny grabu, brzozy i dębu za 350 złotych. Na początku września cena wzrosła do 500 zł, teraz składy żądają 600 zł, a nawet więcej za metr sześc.

– To nie nasza wina, że podnieśliśmy ceny. Jest drożej u dostawcy. Wcześniej zrobiliśmy zapas, ale już sprzedaliśmy. Teraz, przy nowych cenach nie ma możliwości utrzymać tych z września – powiedziała Interii właścicielka składu drewna. 

Straż Leśna tropi złodziei drewna

Równocześnie rośnie liczba kradzieży drewna. Jak wyjaśnia Biuro Prasowe DGLP, jesień i pierwsze chłodne dni to zawsze czas większej aktywności złodziei. Kradną i pojedyncze drzewa, i drewno z przygotowanych i oczekujących na wywóz stosów.

– W tym roku zauważamy lokalne nasilenie tego zjawiska – powiedział Interii rzecznik LP.

Dlatego Straż Leśna patroluje miejsca szczególnie narażone na te działania.

Za kradzież drewna przewidziane są kary. Ich wysokość kary zależy od ilości i jakości wywożonego drewna. Jeśli złodzieje wywożą gałęziówkę i zostaną na tym przyłapani przez strażników, to zapłacą mandat w wysokości 500 zł.

Jeśli jednak złodziej ukradnie drewno ułożone w stosach, wówczas sprawa może mieć swój finał w sądzie. Będzie mu groziło nawet do 5 lat więzienia.

Straż Leśna przypomina, że zwykłe w miejscach, gdzie składowane jest drewno, są zainstalowane fotopułapki, które często skutecznie utrudniają „pracę” złodziejom. 

 

 

 



 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Capri 07.10.2022 14:49
Dajcie ludziom zbierać ten chrust za darmo, bez żadnego zgłaszania do Służb leśnych to chociaż te lasy wysprzątają , bo taki syf jest w lesie że dawno takiego nie widziałam.

Ndbd 06.10.2022 14:46
Zwierzęta

Knagulec 06.10.2022 13:24
Ziomal z czworaka coiotko latasz po lasach po gałęzie bo czym w piecu kaflowym na baraku napalisz kurwiłbie skórzany

Abcdefghijklmnop 06.10.2022 21:13
Dostałem na węgiel Brodawczaku ludzki kmiocie jeden

Dbamy o Polsze pisiorow 06.10.2022 13:02
Szoszoni zbierali chrust latami i my też.

zobaczycie 06.10.2022 12:24
Na razie jeszcze ciepło, babie lato. Oj przyili później.

biedny 06.10.2022 10:28
Chrust i mirabelki najwazniejsze.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: a'propos Treść komentarza: Z dziennikarskiego punktu widzenia to świetny przykład tego, jak lokalna polityka miesza się z ideologią. Lista patronów honorowych robi wrażenie – od prezesa PZŁ po wiceministra obrony narodowej. To pokazuje, że myśliwi mają ogromne wpływy na samej górze. Dla małego Gryfina taka logistyka to sukces wizerunkowy, ale koszty społeczne mogą być spore. Miasto ewidentnie pęka na pół między tradycjonalistami a młodym pokoleniem, które na "kulturę łowiecką" patrzy już tylko przez pryzmat cierpienia zwierząt. Ten podział będzie się tylko pogłębiał. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:26 Źródło komentarza: Burmistrz myśliwy, to na miejskim boisku też myśliwi. Kultura łowiecka, czy kultura śmierci? Autor komentarza: ciekawe Treść komentarza: Najciekawsze w tym wszystkim jest to, jak duży procent ogółu stanowi sama autostrada A4. Ponad 8 procent wszystkich wykroczeń w jednym miejscu! To pokazuje, że albo oznakowanie tego odcinka kuleje i kierowcy nie wiedzą, że są mierzeni, albo po prostu ignorują znaki, licząc na "koleżeński" margines błędu, który w systemach automatycznych przecież nie istnieje. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:24 Źródło komentarza: Rekordowe mandaty z odcinkowego pomiaru prędkości. Gdzie kierowcy wpadają najczęściej Autor komentarza: analityk Treść komentarza: Te dane PIE idealnie pokazują to, co widzimy na rynku nieruchomości od lat. Deweloperzy nie bez powodu budują głównie mikrokawalerki i mieszkania dwupokojowe. Jeśli ponad 1/3 rynku to single, to zapotrzebowanie na duże, wielopokojowe domy pod miastem drastycznie spadnie na rzecz dobrze skomunikowanych lokali w centrach. Do tego dochodzi kwestia opieki społecznej – za 20-30 lat te osoby jednoosobowe przejdą na emeryturę i państwo będzie musiało stworzyć zupełnie nowy system wsparcia dla seniorów, którzy nie mają bliskiej rodziny na miejscu. To gigantyczne wyzwanie budżetowe. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:22 Źródło komentarza: Polaków ubywa, ale mieszkań przybywa. Jak single i pary bez dzieci zmieniają nasz rynek Autor komentarza: Jola Treść komentarza: I co w tym dziwnego? Ludzie po prostu chcą najpierw żyć na własny rachunek, a nie pchać się w kredyty i pieluchy przed trzydziestką. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:04 Źródło komentarza: Polaków ubywa, ale mieszkań przybywa. Jak single i pary bez dzieci zmieniają nasz rynek
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama