Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 lipca 2026 18:04
Reklama
Reklama
Reklama

Egzamin na prawo jazdy będzie droższy? Wypłynęły nowe stawki

WORD-y od dawna narzekają, że zdobycie prawa jazdy kosztuje za mało. Być może teraz się to się zmieni i kandydaci na kierowców będą musieli zapłacić więcej.
Egzamin na prawo jazdy będzie droższy? Wypłynęły nowe stawki

Autor: iStock

Wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego, które podlegają marszałkom, są jednostkami, które zarabiają same na siebie. Ich głównym źródłem dochodów są opłaty za egzaminy na prawo jazdy. Do niedawna zarabiały jeszcze na prowadzeniu kursów redukujących liczbę punktów karnych, ale to się skończyło 17 września tego roku po wejściu w życie znowelizowanego prawa drogowego.

Problemy finansowe WORD-ów nie są rzeczą nową. Większość z nich ubiegły rok zakończyła z księgową stratą. W 2019 roku strata wszystkich WORD-ów wyniosła niemal 10,5 mln zł. W 2020 r. było to 44 mln zł, a w 2021 r. 13 mln zł na minusie. Trzeba oczywiście pamiętać, że są ośrodki, które radzą sobie lepiej, ale i tak sytuacja nie jest dobra.

To też przekłada się na zarobki egzaminatorów (widełki ustala Ministerstwo Infrastruktury). Początkujący egzaminator otrzymuje 3 tys. zł pensji. I to było powodem niedawnych protestów pracowników WORD-ów. Z dnia na dzień wielu z nich nie przyszło do pracy i trzeba było odwołać część egzaminów.

Sytuację mogłoby poprawić podniesienie wysokości opłat za egzaminy. – Stawki nie były zmieniane od 2013 roku – przypomniała przy okazji protestów egzaminatorów Renata Bielecka, dyrektorka WORD w Lublinie.

Większych pieniędzy od kandydatów na kierowców chcą nie tylko same WORD-y, ale także marszałkowie województw, którzy przedstawili swoje propozycje już wiosną tego roku.

I wydaje się, że tak oczekiwane przez WORD-y zmiany się zbliżają. Na 29 września datowany jest projekt zmian w prawie autorstwa posłów PiS, który ujawnił były egzaminator z Warszawy. W dokumencie zapisano nowe stawki za egzaminy. Są to wartości maksymalne, a jakie zostaną wprowadzone w konkretnym ośrodku zależałoby od danego sejmiku województwa.

50 zł – tyle maksymalnie będzie mógł kosztować egzamin teoretyczny na prawo jazdy (obecnie 30 zł).

200 zł – tyle maksymalnie będzie mogła kosztować część praktyczna egzaminu na kategorie: AM, A1, A2, A, B1, B, C1, D1 lub T. Do tej pory ceny te kształtują się następująco: AM – 140 zł; A1, A2, lub A – 180 zł; B – 140 zł; B1, C1, D1 lub T – 170 zł.

250 zł – tyle maksymalnie będzie mógł kosztować egzamin praktyczny na kategorie: B+E, C1+E, C, C+E, D, D1+E , D+E. Do tej pory egzaminy kosztują odpowiednio: C, D lub B+E – 200 zł; C1+E, C+E, D1+E lub D+E –  245 zł.

Przygotowany przez posłów PiS projekt ustawy ma trafić do Sejmu. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Glapinflacja 06.10.2022 12:25
Tak droższy, jak wszystko.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: a'propos Treść komentarza: Z dziennikarskiego punktu widzenia to świetny przykład tego, jak lokalna polityka miesza się z ideologią. Lista patronów honorowych robi wrażenie – od prezesa PZŁ po wiceministra obrony narodowej. To pokazuje, że myśliwi mają ogromne wpływy na samej górze. Dla małego Gryfina taka logistyka to sukces wizerunkowy, ale koszty społeczne mogą być spore. Miasto ewidentnie pęka na pół między tradycjonalistami a młodym pokoleniem, które na "kulturę łowiecką" patrzy już tylko przez pryzmat cierpienia zwierząt. Ten podział będzie się tylko pogłębiał. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:26 Źródło komentarza: Burmistrz myśliwy, to na miejskim boisku też myśliwi. Kultura łowiecka, czy kultura śmierci? Autor komentarza: ciekawe Treść komentarza: Najciekawsze w tym wszystkim jest to, jak duży procent ogółu stanowi sama autostrada A4. Ponad 8 procent wszystkich wykroczeń w jednym miejscu! To pokazuje, że albo oznakowanie tego odcinka kuleje i kierowcy nie wiedzą, że są mierzeni, albo po prostu ignorują znaki, licząc na "koleżeński" margines błędu, który w systemach automatycznych przecież nie istnieje. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:24 Źródło komentarza: Rekordowe mandaty z odcinkowego pomiaru prędkości. Gdzie kierowcy wpadają najczęściej Autor komentarza: analityk Treść komentarza: Te dane PIE idealnie pokazują to, co widzimy na rynku nieruchomości od lat. Deweloperzy nie bez powodu budują głównie mikrokawalerki i mieszkania dwupokojowe. Jeśli ponad 1/3 rynku to single, to zapotrzebowanie na duże, wielopokojowe domy pod miastem drastycznie spadnie na rzecz dobrze skomunikowanych lokali w centrach. Do tego dochodzi kwestia opieki społecznej – za 20-30 lat te osoby jednoosobowe przejdą na emeryturę i państwo będzie musiało stworzyć zupełnie nowy system wsparcia dla seniorów, którzy nie mają bliskiej rodziny na miejscu. To gigantyczne wyzwanie budżetowe. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:22 Źródło komentarza: Polaków ubywa, ale mieszkań przybywa. Jak single i pary bez dzieci zmieniają nasz rynek Autor komentarza: Jola Treść komentarza: I co w tym dziwnego? Ludzie po prostu chcą najpierw żyć na własny rachunek, a nie pchać się w kredyty i pieluchy przed trzydziestką. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:04 Źródło komentarza: Polaków ubywa, ale mieszkań przybywa. Jak single i pary bez dzieci zmieniają nasz rynek
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama