Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 lipca 2026 17:46
Reklama
Reklama
Reklama

Kiedy iść do szefa po podwyżkę? Najlepiej zrobić to w piątek

Płaca minimalna wzrośnie dwa razy w ciągu roku. To sprawi, że wiele osób zarabiających więcej też będzie chciało podwyżek. Żeby utrzymać dystans. Czy mają na co liczyć? Dlaczego piątek jest magicznym dniem
Kiedy iść do szefa po podwyżkę? Najlepiej zrobić to w piątek

Autor: iStock

Od 1 stycznia 2023 r. płaca minimalna ma wzrosnąć do 3490 zł, a od 1 lipca – do 3600 zł – informuje Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej. Oznacza to, że spora grupa Polaków zacznie zarabiać więcej. To oznacza także, że osoby otrzymujące wyższe niż najniższa krajowa wynagrodzenie będzie chciało utrzymać ten dystans.

– Po pierwsze pracownicy oczekują podwyżek, przede wszystkim pensji, która długookresowo miałaby zapewnić im poczucie bezpieczeństwa. Jeżeli nie podwyżki, to premie. Na trzecim miejscu pracownicy wskazują na benefity żywieniowe – mówi Krzysztof Inglot z Personnel Service.

Ale zamiary pracodawców nie zawsze są zbieżne z oczekiwaniami pracowników. Okazuje się, że połowa polskich firm nie przewiduje w 2023 roku podwyżek czy innych profitów. Z przytoczonego badania wynika, że 3 na 4 przedsiębiorców zatrudniających do 9 osób nie podwyższy pensji.

Tylko 20 proc. przedsiębiorców bierze pod uwagę zwiększenie płac czy rozszerzenie pakietu benefitów dla podwładnych. Największe szanse na takie dodatki mają pracownicy w największych firmach. Co piąta z nich planuje wprowadzenie nowych świadczeń.

Sytuację pracowników dodatkowo pogarsza coraz większa różnica między zarobkami a siłą nabywczą pieniądza. Teoretycznie nie jest tak źle, bo zgodnie z najnowszymi danymi średnia pensja w Polsce wzrosła rok do roku o 10 procent (inflacja do 17,2 proc.), ale te dane nie oddają powagi sytuacji. Płace rosną statystycznie między innymi dlatego, że w wielu branżach – jak górnictwo – wypłacono spore dodatki inflacyjne. Ostatnia taka pula trafiła do górników we wrześniu.

Są jednak osoby, które w 2023 r. na pewno zarobią więcej. Zostało to już zapisane w projekcie budżetu na przyszły rok. W tej grupie są m.in. nauczyciele, mundurowi i pracownicy budżetówki, których wynagrodzenia wzrosną o 7,8 proc. 

Podwyżki będą także w handlu. A właściwie już się zaczęły. Auchan wypłaci kasjerom-sprzedawcom 60 zł brutto więcej. Inni też dostaną podwyżki jeszcze w tym roku. – Agent ochrony w hipermarkecie Auchan w Piasecznie może liczyć na wynagrodzenie rzędu 3440-3690 zł brutto, ale od listopada widełki te będą wynosić już 3500-3750 zł brutto. – podaje money.pl.

Z kolei wiadomoscihandlowe.pl przewidują, że w Biedronce pensje kasjerów wzrosną o 590 zł brutto, czyli o tyle, o ile wzrośnie płaca minimalna. Tym samym pracownik Biedronki na start otrzymywałby 4050 zł brutto, a Lidla 4340 z brutto. Przedstawiony przez serwis wariant pośredni to wzrost o 480 zł, czyli równowartość pierwszej podwyżki najniższego wynagrodzenia.

Jak wykazują badania najlepiej po podwyżkę pójść właśnie w piątek!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

beeee 09.10.2022 01:22
Ty i tobie podobni wybieracie życie w stadzie owiec, ktorym baca zapewni żarcie, osłoni przed wilkiem a kiedy zechce to przystrzyże a może i na rożnie upiecze. Gdzie podział się etos pracy? Ucz się a potem dobrze wykonuj swoją pracę,bądź dumny z tego co zrobiłeś a potem żądaj adakwatnego wynagrodzenia.Tak uczyła mnie babcia i ojciec. Jezeli jesteś zdrowy nie oczekuj nigdy jałmużny, szczególnie od rządzących bo cię zniewolą.Tak zrobłem i dobrze sobie radzę.

Jerzy 08.10.2022 12:53
Jak się ma szefa idiotę, to lepiej się zwolnić i nie tracić zdrowia pod zwierzchnictwem debila...

Knagulec 08.10.2022 00:40
Dawajcie do mnie na Czechosłowacką przegumuje wszystkich chcących podwyżkę

Knagulec. 08.10.2022 11:32
Nie podszywaj się pod Knagulca frędzlu tępym scyzorykiem ochrzczony

Biurwy to też chołota, tylko że w koszulach. 07.10.2022 22:44
Taaaaa… dobre. Przecież w piątki to nikogo w biurach nie ma. Paniska odbiór godzin mają.

Hehe 07.10.2022 16:40
W piekarniach dają podwyżki

tak 07.10.2022 22:39
Podwyżkę pieczywa,.

Cwany wolf 07.10.2022 15:21
Ja jak chcę podwyżke to mówię że jestem od Mietka.zawsze działa. Polecam

Bisnesmen 07.10.2022 13:36
Piniędzy nie ma i nie bendzie. Dostaliśta 5.30 zł brutto za godzine to mata tyrać jak woły a nie leniuchować iniech nikt nie warzy siem dopominać wincyj bo na zbity pysk wyrzucem z roboty

ostrzegam 07.10.2022 13:33
Pamiętajcie, że piątek to dzień bezmięsny!

blik 07.10.2022 13:26
Poszedłem ale kazał zapisać się do partii.

zajmijcie się tym 07.10.2022 12:14
W UMiG załatwiają to nagrodami. Problem w tym, że dla tych samych ciągle osób.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: a'propos Treść komentarza: Z dziennikarskiego punktu widzenia to świetny przykład tego, jak lokalna polityka miesza się z ideologią. Lista patronów honorowych robi wrażenie – od prezesa PZŁ po wiceministra obrony narodowej. To pokazuje, że myśliwi mają ogromne wpływy na samej górze. Dla małego Gryfina taka logistyka to sukces wizerunkowy, ale koszty społeczne mogą być spore. Miasto ewidentnie pęka na pół między tradycjonalistami a młodym pokoleniem, które na "kulturę łowiecką" patrzy już tylko przez pryzmat cierpienia zwierząt. Ten podział będzie się tylko pogłębiał. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:26 Źródło komentarza: Burmistrz myśliwy, to na miejskim boisku też myśliwi. Kultura łowiecka, czy kultura śmierci? Autor komentarza: ciekawe Treść komentarza: Najciekawsze w tym wszystkim jest to, jak duży procent ogółu stanowi sama autostrada A4. Ponad 8 procent wszystkich wykroczeń w jednym miejscu! To pokazuje, że albo oznakowanie tego odcinka kuleje i kierowcy nie wiedzą, że są mierzeni, albo po prostu ignorują znaki, licząc na "koleżeński" margines błędu, który w systemach automatycznych przecież nie istnieje. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:24 Źródło komentarza: Rekordowe mandaty z odcinkowego pomiaru prędkości. Gdzie kierowcy wpadają najczęściej Autor komentarza: analityk Treść komentarza: Te dane PIE idealnie pokazują to, co widzimy na rynku nieruchomości od lat. Deweloperzy nie bez powodu budują głównie mikrokawalerki i mieszkania dwupokojowe. Jeśli ponad 1/3 rynku to single, to zapotrzebowanie na duże, wielopokojowe domy pod miastem drastycznie spadnie na rzecz dobrze skomunikowanych lokali w centrach. Do tego dochodzi kwestia opieki społecznej – za 20-30 lat te osoby jednoosobowe przejdą na emeryturę i państwo będzie musiało stworzyć zupełnie nowy system wsparcia dla seniorów, którzy nie mają bliskiej rodziny na miejscu. To gigantyczne wyzwanie budżetowe. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:22 Źródło komentarza: Polaków ubywa, ale mieszkań przybywa. Jak single i pary bez dzieci zmieniają nasz rynek Autor komentarza: Jola Treść komentarza: I co w tym dziwnego? Ludzie po prostu chcą najpierw żyć na własny rachunek, a nie pchać się w kredyty i pieluchy przed trzydziestką. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:04 Źródło komentarza: Polaków ubywa, ale mieszkań przybywa. Jak single i pary bez dzieci zmieniają nasz rynek
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama