Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 lipca 2026 17:47
Reklama
Reklama
Reklama

Świadectwo energetyczne. Czy każdy budynek musi mieć taki dokument?

Właściciele domów boją się, że muszą wydać pieniądze na świadectwo energetyczne budynku. Czy w każdym przypadku jest ono potrzebne? Wyjaśniamy.
Świadectwo energetyczne. Czy każdy budynek musi mieć taki dokument?

Autor: iStock

Nowy obowiązek to rezultat parlamentarnych decyzji. Właścicielom mieszkań i domów od nowego roku dojdzie nowy obowiązek. Muszą zadbać o świadectwo energetyczne. Zmiany były zapowiadane od dawna, ale dla wielu osób dziś jest to zaskoczenie.

Co to jest świadectwo energetyczne?

– Dokument określany mianem świadectwa charakterystyki energetycznej budynku zawiera komplet danych i wskaźników energetycznych dotyczących budynku lub jego części. Określają one całkowite zapotrzebowanie na energię, żeby użytkowanie budynku było możliwe zgodnie z jego przeznaczeniem – wyjaśnia firma energetyczna Tauron.

I dodaje, że taki dokument można uzyskać szybko i sprawnie. Wystarczy zatrudnić certyfikowanego audytora energetycznego. Ta usługa kosztuje.

– Z reguły jest to wydatek rzędu kilkuset złotych. Cena zależy od lokalizacji obiektu, jego wielkości, kształtu, przeznaczenia i stopnia skomplikowania projektu. Ważny jest tutaj cały profil architektoniczny: konstrukcja dachu i ścian, liczba przegród budowlanych, rodzaj zastosowanych instalacji, technologia budowy, posiadana dokumentacja techniczna. Zasadniczo koszt zaczyna się od 150-200 zł wzwyż (mieszkanie) i 300-500 zł wzwyż (dom jednorodzinny). Domy wielorodzinne, jak i budynki innego przeznaczenia, wyceniane są indywidualnie. Podsumowując, ostateczna kwota jest ustalana po wstępnym zapoznaniu się ze specyfiką obiektu – informuje jedna z firm, która zajmuje się wydawaniem świadectw.

Jeżeli nie dom lub mieszkanie nie będą miały takiego dokumentu, to ich właściciel może zostać ukarany. Jej wysokość poznamy przed wejściem przepisów w życie. Stąd biorą się obawy wielu osób.

Czy świadectwo energetyczne zawsze jest potrzebne?

Okazuje się, że nie. Ale po kolei...

– Zgodnie z obowiązującymi przepisami, konkretnie artykułem 3 ust. 1 ustawy o charakterystyce energetycznej budynków, taki obowiązek będzie dotyczył osób, które sprzedają lub wynajmują budynek czy mieszkanie – informuje Ministerstwo Rozwoju.

Taki dokument musi mieć także każdy nowy obiekt, który powstanie.  

– Inwestorzy powinni załączać świadectwo charakterystyki energetycznej do zawiadomienia o zakończeniu budowy lub do wniosku o udzielenie pozwolenia na użytkowanie – wyjaśnia serwis money.pl.

I podkreśla, że rząd uważa świadectwo za niezmiernie ważne. Celem obowiązku posiadania świadectw jest promowanie budownictwa efektywnego energetycznie i zwiększanie świadomości społecznej, jeśli chodzi o oszczędność energii w budynkach.

– Dzięki informacjom zawartym w świadectwie właściciel, najemca lub użytkownik może określić orientacyjne roczne zapotrzebowanie na energię, a tym samym koszt utrzymania z tym związany – dodaje resort.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

nieJa 13.10.2022 13:01
Wyobrażnia rządzący pisowców nie zna granic .Ciągle myślą jak obłupić obywatela .Toż to czysta dyktatura ,kto wie czy nie większa jak na Białorusi!

adi 13.10.2022 12:57
Tak, tak, teraz powoli zaczną wychodzić "ekologiczne" właściwości przereklamowanych urządzeń: płyta indukcyjna namiętnie instalowana we wszystkich programach o remontach mieszkań, a tak naprawdę pożeracz energii elektrycznej, pompa ciepła, przereklamowane urządzenie , którego agregat pobiera ok 30% energii z sieci elektrycznej, itd. Trzeba było myśleć i liczyć przy instalacji, a nie wierzyć na słowo instalatorom oszustom !!!

Maria 13.10.2022 12:41
Jesteśmy z mężem emerytami. Mieszkamy w małym domku. Oszczędzamy na wszystkim do granic możliwosci, bo mamy bardzo niskie emerytury. Za letnie zużycie prądu (własnie przyszła faktura, rozliczają za pół roku), wyszło nam 1300kWh- Strach pomyśleć ile przyjdzie za zimę, bo wiadomo swiecenia wiecej ......

Charmain 13.10.2022 12:27
Komentarz zablokowany

Ekohejter 13.10.2022 12:23
Uderzający jest poziom ignorancji w narodzie, ludzie wciąż wierzą, że gasząc światło w łazience oszczędzają na rachunkach. Przydałaby się jakaś kampania edukacyjna, że oświetlenie, szczególnie LED zużywa tyle energii co nic, a najwięcej ciągną urządzenia wytwarzające ciepło, (np. pralka, kuchenka, bojler) i zimno, (klimatyzacja, lodówka).

Knagulec 12.10.2022 17:40
Kudłata dawaj za garaże damy po knagach

Kudlata 12.10.2022 14:41
Knagulec ma żółte świadectwo z Mącznej

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: a'propos Treść komentarza: Z dziennikarskiego punktu widzenia to świetny przykład tego, jak lokalna polityka miesza się z ideologią. Lista patronów honorowych robi wrażenie – od prezesa PZŁ po wiceministra obrony narodowej. To pokazuje, że myśliwi mają ogromne wpływy na samej górze. Dla małego Gryfina taka logistyka to sukces wizerunkowy, ale koszty społeczne mogą być spore. Miasto ewidentnie pęka na pół między tradycjonalistami a młodym pokoleniem, które na "kulturę łowiecką" patrzy już tylko przez pryzmat cierpienia zwierząt. Ten podział będzie się tylko pogłębiał. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:26 Źródło komentarza: Burmistrz myśliwy, to na miejskim boisku też myśliwi. Kultura łowiecka, czy kultura śmierci? Autor komentarza: ciekawe Treść komentarza: Najciekawsze w tym wszystkim jest to, jak duży procent ogółu stanowi sama autostrada A4. Ponad 8 procent wszystkich wykroczeń w jednym miejscu! To pokazuje, że albo oznakowanie tego odcinka kuleje i kierowcy nie wiedzą, że są mierzeni, albo po prostu ignorują znaki, licząc na "koleżeński" margines błędu, który w systemach automatycznych przecież nie istnieje. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:24 Źródło komentarza: Rekordowe mandaty z odcinkowego pomiaru prędkości. Gdzie kierowcy wpadają najczęściej Autor komentarza: analityk Treść komentarza: Te dane PIE idealnie pokazują to, co widzimy na rynku nieruchomości od lat. Deweloperzy nie bez powodu budują głównie mikrokawalerki i mieszkania dwupokojowe. Jeśli ponad 1/3 rynku to single, to zapotrzebowanie na duże, wielopokojowe domy pod miastem drastycznie spadnie na rzecz dobrze skomunikowanych lokali w centrach. Do tego dochodzi kwestia opieki społecznej – za 20-30 lat te osoby jednoosobowe przejdą na emeryturę i państwo będzie musiało stworzyć zupełnie nowy system wsparcia dla seniorów, którzy nie mają bliskiej rodziny na miejscu. To gigantyczne wyzwanie budżetowe. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:22 Źródło komentarza: Polaków ubywa, ale mieszkań przybywa. Jak single i pary bez dzieci zmieniają nasz rynek Autor komentarza: Jola Treść komentarza: I co w tym dziwnego? Ludzie po prostu chcą najpierw żyć na własny rachunek, a nie pchać się w kredyty i pieluchy przed trzydziestką. Data dodania komentarza: 4.07.2026, 17:04 Źródło komentarza: Polaków ubywa, ale mieszkań przybywa. Jak single i pary bez dzieci zmieniają nasz rynek
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama