Natychmiast po wysłaniu oficjalnych zapytań do biura prasowego Jeronimo Martins Polska i publikacji materiału, sprawą zajęły się odpowiednie służby sieci. Okazało się, że smród, który odstraszał kupujących w Cedyni, był efektem poważniejszych problemów technicznych, zbiegających się w czasie z falami upałów oraz przedłużającym się czasem oczekiwania na usunięcie towaru przeznaczonego do utylizacji.
Poniżej publikujemy w całości oficjalną odpowiedź, jaką nasza redakcja otrzymała od przedstawicieli sieci Biedronka.
Oficjalne stanowisko sieci Biedronka
"Przyczyną problemu była awaria regałów chłodniczych, do której doszło w okresie występowania ultra wysokich temperatur powietrza. W jej następstwie część produktów wymagających chłodzenia została wycofana ze sprzedaży i przeznaczona do utylizacji zgodnie z obowiązującymi procedurami. Placówka oczekiwała na przyjazd wyspecjalizowanej firmy zewnętrznej, stąd tymczasowo mógł być odczuwany nieprzyjemny zapach. Odpady zostały odebrane 8 lipca br., w związku z czym problem został rozwiązany. Przepraszamy klientów za niedogodności i dziękujemy za ich wyrozumiałość" - przekazuje Natalia Malchrzycka, starsza menedżerka sprzedaży w sieci Biedronka.
Koniec udręki klientów w Cedyni
Z oficjalnego komunikatu jasno wynika, co było najsłabszym ogniwem w tej bulwersującej sprawie. Choć personel sklepu w Cedyni zareagował na awarię chłodni i zabezpieczył zepsute mięso oraz nabiał, to przez pewien czas musiał czekać na przyjazd wyspecjalizowanej firmy zewnętrznej odpowiedzialnej za utylizację. Zepsuta żywność, zamiast natychmiast zniknąć ze sklepu, leżała w wyznaczonym miejscu i z każdym kolejnym dniem generowała coraz mocniejszy, trudny do wytrzymania smród, który rozprzestrzeniał się po całym sklepie.
Na szczęście, po interwencji naszej redakcji i nagłośnieniu problemu na łamach portalu, procedura, która przez pewien czas utknęła w martwym punkcie, gwałtownie przyspieszyła. Firma zewnętrzna w końcu pojawiła się na miejscu i 8 lipca odebrała uciążliwy ładunek.
Cieszymy się, że nasze dziennikarskie działania pomogły przeciąć ten brzydko pachnący impas i przywróciły klientom Biedronki w Cedyni możliwość robienia zakupów w normalnych warunkach.
O przykrym zapachu w sklepie napisaliśmy wcześniej tutaj:


Napisz komentarz
Komentarze