Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 lipca 2026 22:44
Reklama
Reklama
Reklama

Gigantyczna zmiana na stacji MOYA w Pniewie: Co oznacza amerykańskie przejęcie dla kierowców?

Stacja MOYA w Pniewie koło Gryfina to popularny punkt na mapie lokalnych kierowców. Właśnie ważą się losy całej sieci, która przechodzi w ręce amerykańsko-brytyjskiego konsorcjum. Czy tradycyjny koncept ustąpi miejsca szybkim ładowarkom EV i pełnej automatyzacji? Przeanalizowaliśmy, co wielka transakcja oznacza dla stacji prowadzonej przez firmę AGMEL i jak wpłynie na nasze portfele.
Gigantyczna zmiana na stacji MOYA w Pniewie: Co oznacza amerykańskie przejęcie dla kierowców?
Ceny paliw szybują, a w cieniu rynkowych roszad największa prywatna sieć stacji paliw zmienia właściciela. Co to oznacza dla kierowców tankujących w Pniewie pod Gryfinem?

Autor: igryfino (archiwum)

Krajobraz polskiego rynku paliw przechodzi gigantyczną metamorfozę. Ceny na pylonach zbliżają się do progu 8 zł za litr, a w tle dochodzi do roszad na najwyższym szczeblu. Największa dotąd prywatna sieć stacji o polskich korzeniach – MOYA – zmienia właściciela. Przejęcie spółki Anwim przez amerykańko-brytyjskie konsorcjum to impuls do intensywnego rozwoju. Co ta globalna transakcja oznacza dla lokalnych punktów, takich jak stacja w Pniewie koło Gryfina, i w jakim kierunku zmierza cała sieć?

Lokalny punkt w obliczu globalnej transakcji

Stacja paliw MOYA w Pniewie koło Gryfina jest dobrze znana lokalnym kierowcom oraz osobom podróżującym wzdłuż trasy w kierunku granicy i Szczecina. Obiekt prowadzony jest przez firmę AGMEL Krzysztof Chmielewski (działającą również w formie spółki komandytowej oraz jawnej z M. Chmielewskim) w ramach współpracy franczyzowej z ogólnopolską siecią zarządzaną przez spółkę Anwim S.A.

Dotychczasowy większościowy udziałowiec Anwimu – fundusz Enterprise Investors (EI) – poinformował o sprzedaży 100 proc. udziałów w spółce na rzecz amerykańsko-brytyjskiego konsorcjum Stonepeak oraz Energy Equation Partners (EEP).

Gdy Enterprise Investors wchodziło w inwestycję w 2018 roku, sieć MOYA liczyła zaledwie 180 stacji. Dziś jest ich już ponad 540, co oznacza trzykrotny wzrost liczby placówek i czterokrotny wzrost zysku EBITDA. Sprzedaż zagranicznym inwestorom, wyspecjalizowanym w infrastrukturze i energetyce, dopełnia etap budowania skali. Pod amerykańskimi skrzydłami marka MOYA mierzy jeszcze wyżej – chce zdetronizować brytyjskie BP (574 stacje) i stać się drugą co do wielkości siecią w Polsce, ulegając jedynie państwowemu Orlenowi.

MOYA w Pniewie: Elektromobilność czy automatyzacja?

Dla kierowców tankujących w Pniewie kluczowe jest pytanie: jak zmieni się lokalna stacja? Nowi właściciele Anwimu stawiają na dwa główne filary: ekspansję w obszarze transformacji energetycznej oraz modernizację usług dla klientów detalicznych.

1. Kierunek: Elektromobilność i punkt ładowania

Unijne regulacje oraz postępująca transformacja energetyczna wymuszają na operatorach stacji paliw dostosowanie infrastruktury do pojazdów elektrycznych. Anwim realizuje już ambitny plan – do końca 2026 roku w całej Polsce ma powstać co najmniej 180 szybkich ładowarek do samochodów elektrycznych.

Czy punkt w Pniewie również wzbogaci się o stanowisko ładowania EV? Ze względu na strategiczne położenie koło Gryfina, w pobliżu tras dojazdowych i rejonu przygranicznego, rozbudowa infrastruktury o szybkie ładowarki w takich lokalizacjach jest dla nowego właściciela naturalnym krokiem. Konsorcjum Stonepeak oraz Energy Equation Partners wnosi bogate doświadczenie europejskie w zakresie infrastruktury energetycznej, co może przyspieszyć montaż punktów ładowania również na stacjach franczyzowych.

2. Automatyzacja vs. tradycyjna obsługa z gastronomią

Na polskim rynku paliwowym pojawia się nowa presja cenowa i technologiczna. Do Polski wkracza m.in. hiszpański dyskont paliwowy Petroprix, oferujący stacje w pełni automatyczne – bez sklepu, bez alkoholu i bez popularnych hot dogów, za to z niższymi cenami na dystrybutorach.

Czy stacja w Pniewie pójdzie w kierunku pełnej automatyki? Wiele wskazuje na to, że MOYA utrzyma swój dotychczasowy, hybrydowy model. O ile elementy automatyzacji (np. płatności przy dystrybutorze, aplikacje mobilne czy automatyczne kasy) będą stale rozwijane, o tyle punkty gastronomiczne (jak kawiarnie Caffe MOYA) stanowią istotne źródło marży dla franczyzobiorców i całej sieci. W lokalizacjach takich jak Pniewo stacja paliw pełni często rolę nie tylko „dystrybutora”, ale i lokalnego sklepu convenience oraz punktu gastronomicznego dla kierowców w trasie.

Polski rynek paliw w pętli wielkich zmian

Rynek detaliczny paliw w Polsce to gigantyczny biznes warty około 177 miliardów złotych, na który składa się blisko 7,9 tysiąca stacji. Choć niemal jedna czwarta rynku należy do PKN Orlen, siedmiu największych graczy (Orlen, BP, MOYA, MOL, Shell, Circle K oraz Avia) skupia łącznie około 57 proc. wszystkich punktów.

Sytuacja rynkowa w ostatnich latach była jednak wymagająca. Rosnące ceny ropy i regulacje polityczne sztucznie wpływające na ceny paliw przejściowo obniżały atrakcyjność inwestycyjną branży. Przyspieszenie rozwoju sieci MOYA oraz zastrzyk kapitałowy z USA i Wielkiej Brytanii pokazują jednak, że zagraniczni inwestorzy dostrzegają w polskim rynku ogromny potencjał.

Dzięki naszej obecności na rynkach europejskich oraz doświadczeniu w zakresie infrastruktury energetycznej i mobilności będziemy mogli realizować wymierne synergie zarówno w obszarze know-how operacyjnego, jak i budowy nowoczesnych usług dla klientów detalicznych – zaznacza Sari Haidar, Investment Partner w Energy Equation Partners.

Co to oznacza dla mieszkańców i kierowców z okolic Gryfina?

Transakcja przejścia Anwimu w ręce Stonepeak i EEP czeka obecnie na formalną zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Po dopełnieniu procedur proces inwestycyjny ruszy z pełną mocą.

Dla stacji w Pniewie prowadzonej przez firmę Krzysztofa Chmielewskiego nowe kierunki rozwoju sieci MOYA oznaczają:

  • Stabilność i wsparcie silnego kapitałowo właściciela, co ułatwi konkurowanie na lokalnym rynku;
  • Dostęp do nowoczesnych technologii i programów lojalnościowych dla kierowców;
  • Prawdopodobne rozbudowanie oferty o ładowarki do aut elektrycznych, wpisujące się w ogólnopolską strategię instalacji 180 punktów ładowania;
  • Utrzymanie szerokiej oferty sklepowej i gastronomicznej, połączonej z sukcesywnym wprowadzaniem usprawnień automatycznych dla szybszej obsługi.

Stacja paliw w Pniewie, choć prowadzona przez lokalnego przedsiębiorcę, staje się częścią globalnej transformacji energetycznej, w której tradycyjne stacje benzynowe przekształcają się w nowoczesne, wielofunkcyjne centra obsługi kierowców.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kreska 28.07.2026 22:22
Pod Lidlem jest ładowarka.

liczba 28.07.2026 21:50
180 ładowarek w całej Polsce to ciągle kropla w morzu, ale dobrze, że cokolwiek się rusza pod Gryfinem.

LU CYFER 13*52 676 28.07.2026 21:34
SPOKOJNIE CENY BEDA JAK W WENEZUELI HA HA AH

LU CYFER 13*52 676 28.07.2026 21:49
Najtańsza benzyna na świecie jest w Iranie, Libii oraz Wenezueli. W tych krajach za litr paliwa zapłacisz zaledwie od 0,11 zł do 0,14 zł. Dane te potwierdza Global Petrol Prices. Ceny w najtańszych krajach Iran: ok. 0,11 zł za litr (najniższa cena dzięki dużym zasobom ropy i wielkim dopłatom państwa). Libia: ok. 0,14 zł za litr (paliwo jest tam tańsze niż woda, co wynika z silnych dotacji rządowych). Wenezuela: ok. 0,14 zł za litr (kraj z ogromnymi złożami ropy, gdzie ceny są zamrożone przez rząd). Dlaczego paliwo jest tam takie tanie? Własna ropa: Kraje te posiadają wielkie złoża surowca i nie muszą go kupować drogo z zagranicy. Brak podatków: W Europie podatki to ponad połowa ceny litra, a w tych krajach wynoszą one 0% lub ledwie parę procent. Dopłaty rządu: Państwo płaci większość kosztów, aby obywatele mieli tanie paliwo ha ha ah czas wyzwolić iran z pod okupacji ha ha ah dyktatora taniej benzyny ha ha ah libia i wenezela juz wyzwolone ha ha ah

?? 28.07.2026 21:50
Czyli jakie?

Arek 28.07.2026 21:28
Automatyczne stacje typu Petroprix są dobre na chwilę, jak chcesz szybko wlać i jechać, ale w takich miejscach jak Pniewo ludzie są przyzwyczajeni do normalnej obsługi. Myślę, że Moya nie zrezygnuje ze sklepów, bo na samej marży z paliwa dzisiaj się nie utrzymają – sklep i kawa dają największy zysk.

kiero 28.07.2026 21:24
Kawiarnia i hot dogi muszą być! Bez tego stacja w trasie nie ma sensu.

Tom 28.07.2026 21:19
W sumie to było do przewidzenia. Żeby wygrać z Orlenem czy BP, trzeba mieć nieograniczony kapitał, a w Polsce prywatne fundusze mają swoje granice. Wejście Stonepeak może mocno przyspieszyć montaż szybkich ładowarek, bo na zachodzie to już standard przy trasach. Ciekawe tylko, jak na tym wyjdą lokalni franczyzobiorcy tacy jak Pan Chmielewski.

Marek 28.07.2026 21:14
Najważniejsze, żeby ceny w Pniewie nie skoczyły w kosmos po tym przejęciu...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama