Mieczysław Sawaryn, burmistrz Gryfina nie może startować ponownie w wyborach samorządowych. Dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast została wprowadzona ustawą za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Zgodnie z tymi przepisami, ta sama osoba może sprawować dany urząd wykonawczy w jednej gminie lub mieście maksymalnie przez dwie kadencje z rzędu.
Kogo popierają parlamentarzyści
Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości stał się faktem, gdy wczoraj środowisko skupione wokół Mateusza Morawieckiego utworzyło w Sejmie nowy klub parlamentarny o nazwie Rozwój Plus. Inicjatywa ta zrzesza 40 posłów oraz senatora, stając się trzecią siłą w polskim parlamencie.
W tej grupie nie ma żadnego parlamentarzysty z Zachodniopomorskiego. To 7 posłów, ponieważ PiS nie ma z naszego województwa żadnego senatora. Z okręgu szczecińskiego nr 41 to czterech posłów.
Jedno miejsce na liście partyjnej do wzięcia?
Jak wskazują sondaże PiS ma połowę mniejsze poparcie niż w najlepszym swoim czasie. To znaczy, ze może mieć dwóch posłów. Tłok będzie duży…
Mieczysław Sawayn nie ma szans na dobre miejsce na liście PiS, a inna może go nie interesować. Nowa partia i nowa lista to nowa szansa dla takiego człowieka proPiS-owskiego jakim jest Mieczysław Sawaryn.
Hipotetyczne ugrupowanie Mateusza Morawieckiego i skupionych wokół niego rozłamowców (funkcjonujące pod nazwą Rozwój Plus lub Rozwój + Wy) może liczyć na ok. 7,5% poparcia w ogólnokrajowych sondażach. Ruch ten odbiera elektorat głównie Prawu i Sprawiedliwości, którego notowania w tym samym czasie spadają poniżej 20% (do ok. 16–17 proc.).
To może oznaczać, że z naszego okręgu nowe ugrupowanie może mieć jednego posła. To szansa dla Mieczysława Sawaryna
Burmistrz człowiekiem PiS-u
Mieczysław Sawaryn formalnie nie należy do Prawa i Sprawiedliwości od 2014 roku. Wtedy PiS miał swojego kandydata, wiec musiał zrezygnować formalnie z członkostwa. Dodatkowo start w wyborach samorządowych z własnego, lokalnego komitetu wyborczego daje większe szanse na przyciągnięcie wyborców o różnych poglądach. iGryfino oraz ogólnopolskie media regularnie opisywały jego sytuację polityczną jako „burmistrza bezpartyjnego, ale z wyraźnym poparciem i powiązaniami z prawicą”.
Mieczysław Sawaryn jako człowiek PiS był w strukturach PGE. Trudno było wówczas stwierdzić czyje dokładnie interesy , często sprzeczne, reprezentuje.
Zagrożenie klęską
Gdyby ugrupowanie Rozwój Plus pod przywództwem Mateusza Morawieckiego przed wyborami notowało poparcie na poziomie zaledwie 2-3 procent, były premier znalazłby się w katastrofalnej sytuacji politycznej, która mogłaby trwale zakończyć jego karierę lidera na prawicy. Powrót "na łono" Prawa i Sprawiedliwości w roli petenta niosłaby za sobą szereg poważnych zagrożeń osobistych i politycznych. To oznaczałoby koniec marzeń o liście i szansy dla Mieczysława Sawaryna.
Burmistrz Gryfina, swoim starym zwyczajem, ma wyznaczyć ludzi, którzy mogą tworzyć nowe środowisko w Gryfinie i dopiero przy dużym poparciu mógłby wejść do nowego ugrupowania.
O rozłamie w PiS pisaliśmy m.in tu:
I tu:


Napisz komentarz
Komentarze