Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 4 września 2026 09:20
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Abonament RTV 2027 znowu w górę. Obietnice rządu zderzyły się z twardą rzeczywistością budżetową

Słowa o definitywnym końcu opłat za radio i telewizję brzmiały pięknie, ale czar prysł przy pisaniu budżetu. Zamiast zapowiadanej rewolucji i finansowania mediów z kasy państwa, Polaków czeka brutalne zderzenie z rzeczywistością. Ile dokładnie zapłacimy od 2027 roku i dlaczego system po raz kolejny okazał się niewydolny?
Abonament RTV 2027 znowu w górę. Obietnice rządu zderzyły się z twardą rzeczywistością budżetową
KRRiT zatwierdza nowe, wyższe stawki. Likwidacja abonamentu RTV od stycznia 2027 roku miała być przesądzona, tymczasem portfele Polaków skurczą się jeszcze bardziej.

Autor: Canva

Obietnica likwidacji abonamentu RTV zderzyła się z budżetową rzeczywistością. W projekcie na 2027 rok zabrakło pieniędzy na zapowiadaną reformę medialną.

Abonament RTV miał przejść do historii 1 stycznia 2027 roku. Ministerstwo Kultury przygotowało projekt ustawy, konsultacje zostały zakończone, a media publiczne miały przejść na finansowanie bezpośrednio z budżetu. Teraz okazuje się, że plan może trafić do szuflady.

Jak informuje Biznes Interia, w projekcie budżetu państwa na przyszły rok nie znalazły się pieniądze potrzebne do przeprowadzenia reformy. Tymczasem Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zatwierdziła już nowe, wyższe stawki abonamentu na 2027 rok.

Budżet nie udźwignął reformy

Projekt Ministerstwa Kultury zakładał uchylenie ustawy o opłatach abonamentowych. Zamiast pieniędzy wpłacanych przez posiadaczy odbiorników TVP, Polskie Radio i rozgłośnie regionalne miały otrzymywać z budżetu kwotę odpowiadającą 0,09 proc. PKB. Byłoby to około 2,5 mld zł rocznie.

Na taką konstrukcję nie zgadzało się Ministerstwo Finansów. Resort już pod koniec 2025 roku ostrzegał, że zaproponowana kwota jest dla państwowej kasy „niemożliwa do poniesienia”. Ostatecznie w projekcie budżetu na 2027 rok nie pojawiła się osobna dotacja, która mogłaby zastąpić abonament.

Sama ustawa medialna również nie dotarła jeszcze do Sejmu. Musiałaby zostać przyjęta przez rząd, uchwalona przez obie izby parlamentu i podpisana przez prezydenta. Likwidacja opłaty od początku przyszłego roku staje się więc coraz mniej prawdopodobna.

Od stycznia abonament pójdzie w górę

KRRiT przygotowała się na dalsze obowiązywanie obecnego systemu. Od 2027 roku miesięczna opłata za radio wzrośnie z 9,50 do 10,80 zł. Za telewizor albo zestaw telewizyjno-radiowy trzeba będzie zapłacić 34,50 zł zamiast obecnych 30,50 zł.

Przy opłacaniu każdego miesiąca osobno rachunek za cały rok wyniesie 129,60 zł za radio albo 414 zł za telewizor. Osoby, które zapłacą z góry, skorzystają z 10-procentowej zniżki i wydadzą odpowiednio 116,70 zł lub 372,60 zł.

Na tym polega słabość obecnego systemu

Podwyżka nie oznacza jeszcze, że rząd formalnie porzucił reformę. Dopóki jednak parlament nie uchwali nowych przepisów, abonament pozostaje obowiązkowy. Na dziś zamiast zapowiadanego końca opłaty znacznie bardziej realny jest jej wzrost.

Według nieoficjalnych ustaleń „Faktu” reforma została odłożona. Ministerstwo Kultury nie ogłosiło jednak oficjalnie rezygnacji z projektu.

Tymczasem cytowany dziennik przytacza dane, które obrazują podstawową słabość obecnego systemu: środki z abonamentu są wielokrotnie niższe od 2,5 mld zł, które resort kultury chciał co roku zagwarantować mediom publicznym.

Otóż w Polsce jest około 12,5 mln gospodarstw domowych, ale odbiornik telewizyjny ma ponad 90 proc. Co więcej, odbiorniki zarejestrowało niespełna 4,5 mln spośród nich, a abonament płaci około 2,6 mln.  

W efekcie wpływy z abonamentu w 2025 r. nie osiągnęły 600 mln zł. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

obawa 04.09.2026 09:08
Ten system od lat jest martwy i dane z artykułu tylko to potwierdzają. Na 12,5 mln gospodarstw płaci tylko 2,6 mln. Próba wrzucenia finansowania mediów do budżetu (0,09% PKB) była jedynym logicznym ruchem, bo abonament to fikcja. Skoro MF wycięło ten zapis, to znaczy, że nadal będziemy karali uczciwych, a reszta będzie się śmiać w kułak.

stara płyta 04.09.2026 08:32
Obiecanki cacanki, a głupiemu radość... Nic nowego, zawsze obiecują likwidację, a kończy się podwyżką.

no tak 04.09.2026 08:32
Szukają pieniędzy na zbrojenia.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama