Miało być jak na Majorce, a wyszło jak zwykle…
Władze Gryfina „utopiły” ok. 50 tys. zł, zakupując sprzęt pływający. Do wypożyczalni tego sprzętu zatrudniły jedną osobę i mają zatrudnić następną. W ubiegłym tygodniu na wypożyczaniu owego ekwipunku zarobiono… 100 zł. Tak pieniędzmi gospodaruje gmina, której władze oficjalnie twierdzą, że jest mocno zadłużona. Trzeba oszczędzać! – nawołują przy każdej okazji. Realizują jednak kosztowny pomysł wiceburmistrza Tomasza Milera.
22.07.2015 16:26
203