Test polskiej obrony powietrznej: Wszedł rosyjski śmigłowiec, a potem radary wykryły obiekt
Najpierw wojskowy helikopter wlatuje na 300 metrów w głąb naszego kraju, a kilka godzin później na radarach pojawia się coś, co porusza się idealnie z kierunkiem wiatru. Służby przeczesują teren pod Malborkiem, a Wojsko Polskie wprost wskazuje na intencje Rosji. Wyjaśniamy, co dokładnie wydarzyło się na Warmii i Mazurach.
24.09.2026 11:00
9